PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
fizjopedia.pl
jesteśmy razem
11
lat!
23 grudnia 2016 Wyższa Wszystkie karty na stół, czyli mamy prezesa Krajowej Rady Fizjoterapeutów Tomasz Borowski, Łukasz Dobrakowski Wszystkie znaki na niebie i w ustawie wskazują, że 28 grudnia 2016 poznamy pierwszego prezesa Krajowej Rady Fizjoterapeutów. Stanie się to za sprawą tajnego głosowania 337 delegatów z całej Polski, którzy tego dnia zdecydują, komu powierzyć tę najważniejszą funkcję. Człowiek, który zostanie prezesem KRF wraz z prezydium będzie decydował o kształcie i losach naszej zawodowej przyszłości. Zaprawdę, nigdy wcześniej tak wiele nie zależało od tak niewielu. Dlatego z prawdziwą radością i jednoczesną ulgą przyjęliśmy informację, że na stanowisko prezesa KRF zgodził się kandydować profesor Maciej Krawczyk. Dzisiejszy felieton jest bez precedensu. Piszemy go wspólnie. Obaj jesteśmy delegatami na I Krajowy Zjazd Fizjoterapeutów i obaj reprezentujemy różne środowiska i opcje. Jeden z nas jest członkiem Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii, drugi - Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska. Ale połączył nas do wspólnej pracy na rzecz przyszłego Samorządu jeden człowiek: profesor Maciej Krawczyk. To on był naszym głosem na wszystkich naszych manifestacjach. Był zawsze i wszędzie tam, gdzie ważyły się losy naszego zawodu. Dlatego mamy zaszczyt powiedzieć to głośno: 28 grudnia zagłosujemy na kandydaturę profesora Krawczyka. Dlaczego o tym mówimy? Bo chcemy być uczciwi wobec naszych Koleżanek i Kolegów, którzy nas wybrali na delegatów. Wybory, które odbyły się 5 listopada nie były konkursem piękności ani krasomówstwa, ale ich celem było wybranie ludzi, którzy z kolei mają rozważnie wybrać władze krajowe. Dlatego chcemy być uczciwi wobec tych, którzy nam zaufali, że wybierzemy najlepszego spośród kandydatów. A dla nas najlepszym kandydatem na prezesa krajowej Rady jest Maciej Krawczyk. Każdego, kto miał przyjemność zetknąć się osobiście z Profesorem, ujmuje jego niezwykła skromność, empatia i wielkie serce dla wszystkich spotkanych ludzi. Uwielbiany przez swoich uczniów i kursantów; kochany przez swoich pacjentów. Obaj mieliśmy okazję osobiście uczestniczyć w kilku wykładach Profesora. Za każdy razem zadziwiały nas żywe reakcje słuchaczy, starannie notujących każde słowo. Oto jeden z najznamienitszych naukowych autorytetów przemawia tak, by zwrócić całą uwagę słuchaczy na temacie, nigdy zaś na sobie. Bo profesor Maciej Krawczyk zwracania uwagi na siebie nie lubi. Dlatego pewnie podczas rozmowy więcej słucha niż mówi. A jeśli już mówi, to mówi wyważenie, by nikogo nie urazić, nikogo nie osądzać ani nikogo nie pouczać. Takim właśnie człowiekiem jest Maciej Krawczyk. Jest po prostu jednym z nas. Napisaliśmy, że oprócz radości z faktu kandydowania profesora Krawczyka, poczuliśmy też ulgę. Baliśmy się bowiem sytuacji, w której kandydować na funkcję będą zamierzali ludzie, którzy szukają przede wszystkim swojej chwały i poklasku; ludzie którzy nie mają żadnego dorobku naukowego; których nie widzieliśmy nigdy na naszych protestach albo wreszcie tacy, co wolą dzielić nasze środowisko niż je zespalać. Ludzie, którzy myślą, że można wcisnąć nam każdy kit na temat ich rzekomych zasług dla wprowadzenia ustawy czy przeprowadzenia wyborów. 28 grudnia na nas, delegatach spoczywać będzie obowiązek rozważnego wybrania osoby, która będzie dbała o interes zawodu fizjoterapeuty w kraju i zagranicą. Ufamy, że 337 delegatów dokona wyboru mądrego, że wybierzemy wspólnie osobę, która jest dla nas wszystkich prawdziwym autorytetem, a nie jedynie jego imitacją z politycznego nadania, która obiecuje gruszki na wierzbie. To będą wybory, które trwale zapiszą się do historii polskiej fizjoterapii. Będą one zupełnie tajne. Wszystko więc zależy od 337 sumień. W najbliższą środę patrzeć na nas ze wstrzymanym oddechem będzie 60 tysięcy fizjoterapeutów. Zróbmy więc wszystko, byśmy ich nie zawiedli. Tomasz Borowski, Łukasz Dobrakowski

© Fizjopedia.pl - Portal niezależnej publicystyki fizjoterapeutycznej, 2008-2019

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na tej stronie są prawnie chronioną własnością intelektualną.

Kopiowanie, wydruk lub inne rozpowszechnianie bez podania źródła, będzie traktowane jako działanie na szkodę portalu i ścigane wszelkimi,

przewidzianymi prawem, środkami.

O PORTALU

© Fizjopedia.pl - Portal niezależnej publicystyki

fizjoterapeutycznej, 2008-2019

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone

na stronach portalu są własnością intelektualną

portalu Fizjopedia.pl.

Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane

będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl

i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem,

środkami. Portal nie bierze odpowiedzialności

za treść zamieszczonych reklam.

PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
fizjopedia.pl
23 grudnia 2016 Wszystkie karty na stół, czyli mamy prezesa Krajowej Rady Fizjoterapeutów Tomasz Borowski, Łukasz Dobrakowski Wszystkie znaki na niebie i w ustawie wskazują, że 28 grudnia 2016 poznamy pierwszego prezesa Krajowej Rady Fizjoterapeutów. Stanie się to za sprawą tajnego głosowania 337 delegatów z całej Polski, którzy tego dnia zdecydują, komu powierzyć tę najważniejszą funkcję. Człowiek, który zostanie prezesem KRF wraz z prezydium będzie decydował o kształcie i losach naszej zawodowej przyszłości. Zaprawdę, nigdy wcześniej tak wiele nie zależało od tak niewielu. Dlatego z prawdziwą radością i jednoczesną ulgą przyjęliśmy informację, że na stanowisko prezesa KRF zgodził się kandydować profesor Maciej Krawczyk. Dzisiejszy felieton jest bez precedensu. Piszemy go wspólnie. Obaj jesteśmy delegatami na I Krajowy Zjazd Fizjoterapeutów i obaj reprezentujemy różne środowiska i opcje. Jeden z nas jest członkiem Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii, drugi - Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska. Ale połączył nas do wspólnej pracy na rzecz przyszłego Samorządu jeden człowiek: profesor Maciej Krawczyk. To on był naszym głosem na wszystkich naszych manifestacjach. Był zawsze i wszędzie tam, gdzie ważyły się losy naszego zawodu. Dlatego mamy zaszczyt powiedzieć to głośno: 28 grudnia zagłosujemy na kandydaturę profesora Krawczyka. Dlaczego o tym mówimy? Bo chcemy być uczciwi wobec naszych Koleżanek i Kolegów, którzy nas wybrali na delegatów. Wybory, które odbyły się 5 listopada nie były konkursem piękności ani krasomówstwa, ale ich celem było wybranie ludzi, którzy z kolei mają rozważnie wybrać władze krajowe. Dlatego chcemy być uczciwi wobec tych, którzy nam zaufali, że wybierzemy najlepszego spośród kandydatów. A dla nas najlepszym kandydatem na prezesa krajowej Rady jest Maciej Krawczyk. Każdego, kto miał przyjemność zetknąć się osobiście z Profesorem, ujmuje jego niezwykła skromność, empatia i wielkie serce dla wszystkich spotkanych ludzi. Uwielbiany przez swoich uczniów i kursantów; kochany przez swoich pacjentów. Obaj mieliśmy okazję osobiście uczestniczyć w kilku wykładach Profesora. Za każdy razem zadziwiały nas żywe reakcje słuchaczy, starannie notujących każde słowo. Oto jeden z najznamienitszych naukowych autorytetów przemawia tak, by zwrócić całą uwagę słuchaczy na temacie, nigdy zaś na sobie. Bo profesor Maciej Krawczyk zwracania uwagi na siebie nie lubi. Dlatego pewnie podczas rozmowy więcej słucha niż mówi. A jeśli już mówi, to mówi wyważenie, by nikogo nie urazić, nikogo nie osądzać ani nikogo nie pouczać. Takim właśnie człowiekiem jest Maciej Krawczyk. Jest po prostu jednym z nas. Napisaliśmy, że oprócz radości z faktu kandydowania profesora Krawczyka, poczuliśmy też ulgę. Baliśmy się bowiem sytuacji, w której kandydować na funkcję będą zamierzali ludzie, którzy szukają przede wszystkim swojej chwały i poklasku; ludzie którzy nie mają żadnego dorobku naukowego; których nie widzieliśmy nigdy na naszych protestach albo wreszcie tacy, co wolą dzielić nasze środowisko niż je zespalać. Ludzie, którzy myślą, że można wcisnąć nam każdy kit na temat ich rzekomych zasług dla wprowadzenia ustawy czy przeprowadzenia wyborów. 28 grudnia na nas, delegatach spoczywać będzie obowiązek rozważnego wybrania osoby, która będzie dbała o interes zawodu fizjoterapeuty w kraju i zagranicą. Ufamy, że 337 delegatów dokona wyboru mądrego, że wybierzemy wspólnie osobę, która jest dla nas wszystkich prawdziwym autorytetem, a nie jedynie jego imitacją z politycznego nadania, która obiecuje gruszki na wierzbie. To będą wybory, które trwale zapiszą się do historii polskiej fizjoterapii. Będą one zupełnie tajne. Wszystko więc zależy od 337 sumień. W najbliższą środę patrzeć na nas ze wstrzymanym oddechem będzie 60 tysięcy fizjoterapeutów. Zróbmy więc wszystko, byśmy ich nie zawiedli.

Tomasz Borowski

Redaktor Naczelny

Łukasz Dobrakowski

Współtwórca portalu Neoreh

O PORTALU