rozmowa z dr Agnieszką Stępień  2/2 Co czeka przyszłych fizjoterapeutów?   Mamy     bardzo     mądrą     młodzież     znającą     języki     obce,     wykorzystującą     zdobycze     techniki i   nowoczesne   pomoce   naukowe.   Badania   naukowe   na   poziomie   studiów   magisterskich   często prezentują   bardzo   wysoki   poziom.   Także   przyszłość   młodych   polskich   fizjoterapeutów   kreśli   się w korzystnym świetle. Czy Polska fizjoterapia dostrzegana jest na arenie międzynarodowej?   Trudno   nam,   Polakom-fizjoterapeutom   zaistnieć   w   świecie   nauki.   Wynika   to   stąd,   iż   rynek   zajęty jest   przez   kraje,   które   dużo   wcześniej   ugruntowały   sobie   pozycję,   a   badania   naukowe   w   tych krajach   są   dobrze   finansowane.   Z   drugiej   strony,   jeżeli   już   ktoś   z   polskich   fizjoterapeutów   pojedzie na    konferencję    naukową,    to    prezentowane    wystąpienia    są    na    bardzo    wysokim    poziomie. Przez   ostatnie   lata   obserwuję,   jak   się   zmieniło   przeprowadzanie   badań   naukowych   na   poziomie studiów    magisterskich.        Jest    on        niewspółmiernie    wyższy,    aniżeli    jeszcze    dziesięć    lat    temu. Dostęp   do   różnych   systemów   dodatkowo   usprawnia   zbieranie   materiału   i   prowadzenie   analiz. Trochę   my   sami   nie   potrafimy   zadbać   o   to,   aby   zrobić   użytek   z   tych   badań.   Ale   już   niedługo   to   się zmieni, bo zmienia się świadomość naszej grupy zawodowej. Czy fizjoterapeuta jest w stanie pomóc wszystkim pacjentom?   Na   pewno   nie.   Jest   grupa   pacjentów,   w   której   nie   jesteśmy   w   stanie   sprostać   oczekiwaniom, ale    na    pewno    jesteśmy    w    stanie    wiele    zaproponować    by    poprawić    jakość    życia    tych    ludzi. Posiadamy     duży     potencjał,     jeśli     chodzi     o     profilaktykę,     zapobiegając     zniekształceniom, deformacjom   oraz   wadom   postawy.   Upatruję   tutaj   dużą   rolę   edukacji   społeczeństwa   polskiego przez    fizjoterapeutów.    W    wielu    przypadkach    trafiają    do    nas    pacjenci    zaniedbani    ruchowo, przez    długie    lata    pozbawieni    ukierunkowanej    aktywności.    W    przypadku    pacjentów    mocno poszkodowanych,    np.    w    wypadku    komunikacyjnym,    często    uzyskujemy    poprawę    w    procesie terapii,   ale   bywa   i   tak,   że   dochodzimy   do   pewnej   granicy   potencjału   danej   osoby   i   więcej   zrobić nie    możemy.    Ogólnie,    można    powiedzieć,    że    w    znacznym    stopniu    pomagamy    pacjentom, poprawiamy jakość życia, ale nie jesteśmy uzdrowicielami, którzy leczą wszystko i wszystkich. Gdzie w procesie zdrowienia pacjenta umiejscowiłaby pani fizjoterapeutę?   Często,   kiedy   pacjenta   czeka   zabieg   operacyjny,   np.   stawu   kolanowego,   fizjoterapeuta   powinien zająć   się   pacjentem   przed   operacją;   wypracować   pewną   strategię   stopniowego   powrotu   do   pełnej sprawności.   W   takim   przypadku,   na   pewno   zaraz   po   zabiegu,   łatwiej   pacjentowi   będzie   zrozumieć przebieg    usprawniania    oraz    wykonywać    konkretne    zadania    postawione    przez    fizjoterapeutę. Nasze   oddziaływania   w   różnego   rodzaju   dysfunkcjach,   uszkodzeniach,   stanach   pooperacyjnych   bardzo    istotne,    ale    nie    mniej    ważne    jest    to,    abyśmy    nie    zapominali    o    sferze    emocjonalnej pacjenta.   Często   nasza   praca   dotyka   bardzo   intymnych   problemów   pacjenta.   Wnikamy   w   jego życie     osobiste.     Tworzy     to     ważną     więź     emocjonalną     między     pacjentami,     jego     rodziną a fizjoterapeutą. Każdy z nas, pracując wiele lat, ma wielu przyjaciół. Czy dobry fizjoterapeuta to indywidualista?   Odpowiadając   krótko   -   na   pewno   nie.   Jest   to   zawód,   który   wymaga   umiejętności   budowania komunikacji,    relacji    i    współpracy    z    innymi    ludźmi.    Dotyczy    to    kontaktów    z    lekarzami, psychologami,   logopedami   i   przedstawicielami   innych   zawodów   medycznych,   a   przede   wszystkim z pacjentem i jego najbliższymi. Jak pani ocenia fizjoterapeutów jako grupę zawodową?   Fizjoterapeuci   to   otwarci   i   pogodni   ludzie,   mający   mnóstwo   ciekawych   zainteresowań,   bardzo twórczy.   Jeżeli   chodzi   o   integrację   to   system   w   Polsce   nie   dał   nam   szans,   abyśmy   byli   grupą zintegrowaną. Obecnie   dużo   mówi   się   o   wadach   postawy.   Czy   rzeczywiście   młodsza   część   polskiego społeczeństwa ma problem z postawą ciała?   Jest   to   bardzo   szeroki   problem.   Często   występują   asymetrie,   zaburzenia,   ograniczenia   ruchu, które    dotyczą    większości    dzieci.    To,    co    powszechnie    się    mówi,    że    mniej    się    ruszamy,    dużo siedzimy,    nie    uprawiamy    sportu    ma    duże    przełożenie    na    występowanie    wyżej    wymienionych nieprawidłowości.    Często    brak    bezpośredniego    dostępu    do    specjalistów    powoduje    narastanie zaburzeń   ruchu   i   postawy.   Wiele   niekorzystnych   wad   postawy   wynika   z   niedostosowania   miejsca, w    którym    dzieci    się    uczą,    a    później    pracują    już    jako    dorośli    ludzie.    Kolejnym    problemem jest   brak   wiedzy   społeczeństwa   na   temat   skutków   zaburzenia   rozwoju   w   okresie   prenatalnym i zaraz po urodzeniu dziecka. Jaka jest recepta na taki stan rzeczy?   Bardzo    wczesna    profilaktyka.    Fizjoterapeuci    powinny    pracować    w    żłobkach,    przedszkolach, szkołach.    Jednocześnie    powinni    prowadzić    działalność    edukacyjną    nauczycieli,    wychowawców, rodziców.   Rozpatrując   tę   sytuację   pod   względem   skutków   ekonomicznych,   warto   byłoby   zatrudniać fizjoterapeutów nie tylko w szpitalach czy przychodniach. Jak zaczęła się pani przygoda z fizjoterapią?   Dokładnie    nie    pamiętam.    Skończyłam    liceum    o    profilu    matematyczno-fizycznym.    Wiele    lat zajmowałam    się    sportem    i    uczestniczyłam    w    zawodach    organizowanych    na    obiektach    AWF w   Warszawie.   Decyzja   o   wyborze   rehabilitacji   na   AWF,jako   kierunku   przyszłych   studiów   spotkał   się z   niezrozumieniem   ze   strony   moich   nauczycieli   w   liceum.   Prawdopodobnie   upatrywali   we   mnie przyszłego   ministra   finansów.   Ja   natomiast   od   pierwszych   zajęć   utwierdziłam   się,   że   to   był   dobry wybór.   Wiedza   zdobyta   w   liceum   i   doświadczenia   w   sporcie   bardzo   mi   się   przydały,   bo   jest   to zawód, który wymaga również znajomości nauk ścisłych i dużej sprawności fizycznej. Czy   w   pracy   zawodowej   zdarzyło   się   pani   taka   sytuacja,   że   stanęła   pani   pod   ścianą i pomyślała: “Stop, dalej już nie dam rady”?   Zdarzają   się   takie   sytuacje,   na   przykład   walka   z   nieuleczalną   chorobą.   Stosujesz   wszystko,   czego się    nauczyłeś,    ale    nie    potrafisz    komuś    pomóc.    Przychodzi    jednak    taki    moment,    chwila zastanowienia   i   pojawia   się   myśl:   muszę   dać   wiarę   i   siłę,   nikt   inny   dla   niego   nie   będzie   w   stanie tego zrobić. To mobilizuje. Nikt nie ma prawa odbierać nadziei. Czego dowiedziała się pani o ludziach  przez te wszystkie lata pracy z pacjentem?   Każdy   człowiek   jest   inny,   każdego   trzeba   słuchać,   bo   z   tego   wynika,   jak   mamy   postępować, jakie działania podjąć. Osoba, z którą pracujemy w gabinecie jest najważniejsza. “Jeśli nie pracuję, to…”   Wyjeżdżam   z   rodziną.   Spaceruję   lub   jeżdżę   rowerem.   Jeśli   mam   naprawdę   dużo   wolnego   czasu, to biegam po plaży. Ulubiona książka?   Szczególnie   poruszyła   mnie   ostatnio   pozycja,   którą   powinien   przeczytać   każdy   z   nas.   Tytuł   książki to   „Ołówek”.   Napisała   ją   osoba   chora.   Pokazuje   bogate   wnętrze   i   przeżycia   osoby,   która   musi przewartościować swoje życie. Warto dowiedzieć się, na czym polega prawdziwa walka i siła. Komu pani kibicuje na Euro 2012?   Podchwytliwe pytanie :). Oczywiście, że polskiej drużynie. Bardzo dziękuję za rozmowę   Ja również dziękuję.
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO W POLSCE REKLAMA
Strona ma charakter informacyjny i popularyzujący wiedzę z zakresu fizjoterapii. Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu oraz za treści publikowane przez Czytelników na forach dyskusyjnych.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017    FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL NIEZALEŻNY SERWIS INFORMACYJNY POŚWIĘCONY FIZJOTERAPII
Rozmowy niekontrolowane