26 lipca 2014   Krówki, koniczyna i swojskie klimaty    Tomasz Borowski Jestem   członkiem   Polskiego   Towarzystwa   Fizjoterapii.   Tak,   wiem,   co   myślicie   o   takiej   deklaracji w   obliczu   ostatnich   wydarzeń.   Ja   natomiast   kompletnie   nie   wiem,   co   o   tym   wszystkim   myśleć. Wierzcie   mi,   nie   jest   lekko   być   członkiem   Towarzystwa,   którego   fejsbukowy   profil   ma   mniej   fanów niż   profil   “Dupeczki   Skierniewic”   (o   tym,   że   “konkurencja”   ma   tych   lajków   dziesięć   razy   więcej, nie   wspomnę,   bo   i   po   co?).   Z   fejsbukowych   profili   konkurencyjnych   stowarzyszeń   tryska   młodość, radość   i   werwa;   zaś   na   zdjęciu   głównym   profilu   mojego   stowarzyszenia   są   krówki-cukierki   z   logo PTF.   Nie   jest   lekko   być   członkiem   Towarzystwa,   którego   Zarząd   czyni   coś,   czego   nie   rozumieją   nawet jego    członkowie.    Stajemy    w    osłupieniu,    gdy    nasz    Zarząd    postanawia,    metaforycznie    rzecz ujmując,    krówkom    z    profilowego    zdjęcia    dorzucić    do    szczęścia    wypas    na    czterolistnych koniczynkach.   Widziałem   dziś   zdjęcie   czwórki   smutnych   panów   (z   czego   trzech   to   członkowie Zarządu   Głównego   PTF)   na   tle   logo   PSL   -   bezideowej   partii   chłopów   i   babów,   której   program polityczny   skondensowany   został   do   tego,   by   za   wszelką   cenę   trzymać   się   koryta   władzy.   To   ich jedyny    cel    i    jedyna    zauważalna    działalność    w    Sejmie.    Moje    pytanie    jako    członka    Polskiego Towarzystwa    Fizjoterapii    brzmi:    co    w    kompanii    o    tak    mizernej    proweniencji    robili    prezes i wiceprezes mojego Towarzystwa?   Nie   jest   lekko   być   członkiem   Towarzystwa,   którego   Zarząd   nie   rozumie,   że   świat   się   zmienia, że   idzie   naprzód.   Na   stronie   PTF,   w   zakładce   “Konsultant   Krajowy”   znajdziemy   informacje   o   tym, że    “do    czerwca    2014    roku,    nieprzerwanie    od    2003    roku,    funkcję    Konsultanta    Krajowego w   dziedzinie   Fizjoterapia   pełnił   pan   dr   hab.   n.   med.   prof.   nadz.   Zbigniew   Śliwiński.   W   dniu 6   czerwca   2014   roku   Minister   Zdrowia   powołał   na   to   stanowisko   pana   dr   n.   biol.   Zbigniewa Wrońskiego”    (pisownia    i    interpunkcja    oryginalna).    Przypomina    mi    to    retoryczne    wyczyny środowiska   PiS-owców,   gdy   się   jednego   z   drugim   zapyta,   kto   jest   aktualnie   prezydentem   naszego kraju.   Nie   jest   lekko   być   członkiem   Towarzystwa,   którego   Zarząd   zapomniał,   kogo   ma   reprezentować. Mamy   jako   Towarzystwo   piękny   statut,   który   mówi   z   dumą   o   tym,   że   jednym   z   celów   Towarzystwa jest    reprezentowanie    interesów    fizjoterapeutów.    Nie    ma    tam    ani    słowa    o    dbaniu    o    interesy i   stanowiska   pracy   lekarzy   rehabilitacji;   ani   o   tym,   by   jak   najbardziej   uzależnić   wykonywanie naszego   zawodu   od   realizacji   ich   głupkowatych   skierowań.   Nie   ma   tam   też   ani   słowa   o   tym, że jedyny prawdziwy fizjoterapeuta to fizjoterapeuta ze specjalizacją.   Jestem   członkiem   Polskiego   Towarzystwa   Fizjoterapii.   Jako   stowarzyszenie   skupiamy   wspaniałych, mądrych   ludzi,   którzy   codziennie   dbają   o   pozytywny   wizerunek   naszej   profesji.   Może   dlatego, że   jesteśmy   ludźmi   dialogu   i   otwartości.   Przyjaźnimy   się   z   naszymi   równie   wspaniałymi   i   mądrymi Koleżankami   i   Kolegami   ze   Stowarzyszenia   Fizjoterapia   Polska.   Razem   pracujemy,   razem   się szkolimy,   gramy   w   badmintona   i   wspólnie   chodzimy   na   piwo.   Obce   są   nam   jakiekolwiek   podziały oraz walki, przepychanki i tarcia “na górze”.   Dlatego my, członkowie PTF, też nie wiemy, co robili nasi szefowie w Sejmie.
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO W POLSCE REKLAMA Strona ma charakter informacyjny i popularyzujący wiedzę z zakresu fizjoterapii. Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu oraz za treści publikowane przez Czytelników na forach dyskusyjnych.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017     FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl
Komentarze
O Portalu
Ostatnie felietony
Wyższa matematyka, czyli historie      z Trójkąta Bermudzkiego
Ostatnie rozmowy
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017 FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO
komentarze
o portalu
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
26 lipca 2014   Krówki, koniczyna i swojskie klimaty      Tomasz Borowski Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii. Tak, wiem, co myślicie o takiej deklaracji w obliczu ostatnich wydarzeń. Ja natomiast kompletnie nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Wierzcie mi, nie jest lekko być członkiem Towarzystwa, którego fejsbukowy profil ma mniej fanów niż profil “Dupeczki Skierniewic” (o tym, że “konkurencja” ma tych lajków dziesięć razy więcej, nie wspomnę, bo i po co?). Z fejsbukowych profili konkurencyjnych stowarzyszeń tryska młodość, radość i werwa; zaś na zdjęciu głównym profilu mojego stowarzyszenia są krówki-cukierki z logo PTF.   Nie jest lekko być członkiem Towarzystwa, którego Zarząd czyni coś, czego nie rozumieją nawet jego członkowie. Stajemy w osłupieniu, gdy nasz Zarząd postanawia, metaforycznie rzecz ujmując, krówkom z profilowego zdjęcia dorzucić do szczęścia wypas na czterolistnych koniczynkach. Widziałem dziś zdjęcie czwórki smutnych panów (z czego trzech to członkowie Zarządu Głównego PTF) na tle logo PSL - bezideowej partii chłopów i babów, której program polityczny skondensowany został do tego, by za wszelką cenę trzymać się koryta władzy. To ich jedyny cel i jedyna zauważalna działalność w Sejmie. Moje pytanie jako członka Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii brzmi: co w kompanii o tak mizernej proweniencji robili prezes i wiceprezes mojego Towarzystwa?   Nie jest lekko być członkiem Towarzystwa, którego Zarząd nie rozumie, że świat się zmienia, że idzie naprzód. Na stronie PTF, w zakładce “Konsultant Krajowy” znajdziemy informacje o tym, że “do czerwca 2014 roku, nieprzerwanie od 2003 roku, funkcję Konsultanta Krajowego w dziedzinie Fizjoterapia pełnił pan dr hab. n. med. prof. nadz. Zbigniew Śliwiński. W dniu 6 czerwca 2014 roku Minister Zdrowia powołał na to stanowisko pana dr n. biol. Zbigniewa Wrońskiego” (pisownia i interpunkcja oryginalna). Przypomina mi to retoryczne wyczyny środowiska PiS-owców, gdy się jednego z drugim zapyta, kto jest aktualnie prezydentem naszego kraju.   Nie jest lekko być członkiem Towarzystwa, którego Zarząd zapomniał, kogo ma reprezentować. Mamy jako Towarzystwo piękny statut, który mówi z dumą o tym, że jednym z celów Towarzystwa jest reprezentowanie interesów fizjoterapeutów. Nie ma tam ani słowa o dbaniu o interesy i stanowiska pracy lekarzy rehabilitacji; ani o tym, by jak najbardziej uzależnić wykonywanie naszego zawodu od realizacji ich głupkowatych skierowań. Nie ma tam też ani słowa o tym, że jedyny prawdziwy fizjoterapeuta to fizjoterapeuta ze specjalizacją.   Jestem członkiem Polskiego Towarzystwa Fizjoterapii. Jako stowarzyszenie skupiamy wspaniałych, mądrych ludzi, którzy codziennie dbają o pozytywny wizerunek naszej profesji. Może dlatego, że jesteśmy ludźmi dialogu i otwartości. Przyjaźnimy się z naszymi równie wspaniałymi i mądrymi Koleżankami i Kolegami ze Stowarzyszenia Fizjoterapia Polska. Razem pracujemy, razem się szkolimy, gramy w badmintona i wspólnie chodzimy na piwo. Obce są nam jakiekolwiek podziały oraz walki, przepychanki i tarcia “na górze”.   Dlatego my, członkowie PTF, też nie wiemy, co robili nasi szefowie w Sejmie.
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl