4 czerwca 2012   Ko-ko rak spoko    Tomasz Borowski Stare,   ludowe   porzekadło   mówi:   “Na   Wniebowstąpienie   Chrystus   w   niebo,   robak   w   mięso,   kwas w   piwo,   a   diabeł   w   baby   wstępuje”.   Patrząc   na   ostatnie   poczynania   naszych   rządzących,   aż   się prosi dodać własne wersje tego przysłowia.     Jadę   sobie   kilka   dni   temu   samochodem   i   obserwuję   jadące   przede   mną   srebrne   BMW.   Kierowca nikomu     nie     ustępuje,     nie     zatrzymuje     się     przed     żadnym     przejściem     dla     pieszych. Nawet    nie    przepuszcza    starszej    pani    z    powiewającym    czymś    w    kolorach    biało - czerwonych. Powiewające   coś   flagą   narodową   na   pewno   nie   było,   bo   ta   jest   biało-czerwona.   Nie   była   to   też bandera,   czyli   flaga   z   orzełkiem,   którą   wywieszać   można   jedynie   na   jednostkach   pływających morskich   i   śródlądowych;   a   niektórzy,   nie   wiedzieć   czemu,   umieszczają   na   samochodach   -   mamy z   powodu   tego   zalewu   ignorancji   po   kilkaset   jeżdżących   amfibii   w   każdym   mieście.   To,   co   było na   owym   BMW,   było   połączeniem   bandery   z   napisem   “POLSKA”.   Żeby   jeden   z   drugim   półgłówkiem wiedział,   czyją   flagę   wiesza.   Ot   -   takich   mamy   zawołanych   patriotów:   jeden   nie   zna   słów   hymnu, inny nie wie, jak wygląda flaga narodowa.   W   bieżącym   numerze   (6/2012)   “Wiedzy   i   Życia”   przeczytać   można,   że   2,5   mld   złotych   wynosi budżet   Narodowego   Programu   Zwalczania   Chorób   Nowotworowych   na   10   lat   (sic!).   Co   ciekawe, całkowity   koszt   budowy   tylko   jednego   Stadionu   Narodowego   na   Euro   2012   wyniósł   1,9   mld złotych.   Trudno   bez   emocji   komentować   podobne   informacje.   Nie   chodzi   bowiem   o   to,   by   stadionów nie   budować,   ile   o   właściwe,   rozsądne   proporcje.   W   naszym   kraju   pacjenci   ze   stwierdzoną   chorobą nowotworową    są    kopani    przez    bezduszny    system    en-ef-zetowski        nieporównywalnie    celniej i    sprawniej    niż    kiedykolwiek    piłka    podczas    meczy    z    udziałem    naszych    narodowych    kopaczy. Dla    większości    pacjentów,    rozpoznanie    choroby    nowotworowej    to    wyrok    lub    przynajmniej dożywotnie   zmaganie   się   z   chorobą   i   jej   skutkami.   Może   by   więc   przeznaczyć   przynajmniej   połowę środków,   jakie   przeznacza   się   w   tym   kraju   na   kopanie   piłki   na   diagnostykę   i   leczenie   nowotworów? Udało by się w ten sposób uratować setki, jeśli nie tysiące pacjentów. Za   niedługo   może   czeka   nas   kolejny   pomysł   rządzących.   Tym   razem   Ministerstwo   Sprawiedliwości obmyśla   jak   tu   wspaniałomyślnie   “uwolnić”   naszą   profesję.   Takie   rozumienie   pojęcia   wolności, na jakie wyobraźnia, nie zawsze lotna, pozwala.
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO W POLSCE REKLAMA Strona ma charakter informacyjny i popularyzujący wiedzę z zakresu fizjoterapii. Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu oraz za treści publikowane przez Czytelników na forach dyskusyjnych.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017     FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl
Komentarze
O Portalu
Ostatnie felietony
Wyższa matematyka, czyli historie      z Trójkąta Bermudzkiego
Ostatnie rozmowy
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017 FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO
komentarze
o portalu
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
4 czerwca 2012   Ko-ko rak spoko      Tomasz Borowski Stare,      ludowe      porzekadło      mówi:      “Na Wniebowstąpienie   Chrystus   w   niebo,   robak w   mięso,   kwas   w   piwo,   a   diabeł   w   baby wstępuje”.   Patrząc   na   ostatnie   poczynania naszych    rządzących,    aż    się    prosi    dodać własne wersje tego przysłowia.     Jadę   sobie   kilka   dni   temu   samochodem   i obserwuję     jadące     przede     mną     srebrne BMW.    Kierowca    nikomu    nie    ustępuje,    nie zatrzymuje    się    przed    żadnym    przejściem dla     pieszych.     Nawet     nie     przepuszcza starszej    pani    z    powiewającym    czymś    w kolorach     biało - czerwonych.     Powiewające coś   flagą   narodową   na   pewno   nie   było,   bo ta    jest    biało-czerwona.    Nie    była    to    też bandera,     czyli     flaga     z     orzełkiem,     którą wywieszać   można   jedynie   na   jednostkach pływających    morskich    i    śródlądowych;    a niektórzy,   nie   wiedzieć   czemu,   umieszczają na   samochodach   -   mamy   z   powodu   tego zalewu    ignorancji    po    kilkaset    jeżdżących amfibii    w    każdym    mieście.    To,    co    było na   owym   BMW,   było   połączeniem   bandery z   napisem   “POLSKA”.   Żeby   jeden   z   drugim półgłówkiem    wiedział,    czyją    flagę    wiesza. Ot    -    takich    mamy    zawołanych    patriotów: jeden   nie   zna   słów   hymnu,   inny   nie   wie,   jak wygląda flaga narodowa.   W    bieżącym    numerze    (6/2012)    “Wiedzy    i Życia”     przeczytać     można,     że     2,5     mld złotych       wynosi       budżet       Narodowego Programu              Zwalczania              Chorób Nowotworowych     na     10     lat     (sic!).     Co ciekawe,     całkowity     koszt     budowy     tylko jednego    Stadionu    Narodowego    na    Euro 2012 wyniósł 1,9 mld złotych.   Trudno    bez    emocji    komentować    podobne informacje.    Nie    chodzi    bowiem    o    to,    by stadionów    nie    budować,    ile    o    właściwe, rozsądne     proporcje.     W     naszym     kraju pacjenci         ze         stwierdzoną         chorobą nowotworową   są   kopani   przez   bezduszny system    en-ef-zetowski        nieporównywalnie celniej    i    sprawniej    niż    kiedykolwiek    piłka podczas      meczy      z      udziałem      naszych narodowych      kopaczy.      Dla      większości pacjentów,            rozpoznanie            choroby nowotworowej    to    wyrok    lub    przynajmniej dożywotnie    zmaganie    się    z    chorobą    i    jej skutkami.     Może     by     więc     przeznaczyć przynajmniej       połowę       środków,       jakie przeznacza   się   w   tym   kraju   na   kopanie   piłki na    diagnostykę    i    leczenie    nowotworów? Udało   by   się   w   ten   sposób   uratować   setki, jeśli nie tysiące pacjentów. Za     niedługo     może     czeka     nas     kolejny pomysł         rządzących.         Tym         razem Ministerstwo    Sprawiedliwości    obmyśla    jak tu       wspaniałomyślnie       “uwolnić”       naszą profesję.   Takie   rozumienie   pojęcia   wolności, na    jakie    wyobraźnia,    nie    zawsze    lotna, pozwala.
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl