27 stycznia 2011   Minął rok 2010...    Tomasz Borowski I   znów   kolejny   rok   za   nami.   Jesteśmy   o   dwanaście   miesięcy   starsi,   ale   też   o   dwanaście   miesięcy mądrzejsi   i   bardziej   doświadczeni   zawodowo,   więc   nie   ma   tego   złego...      Czas   więc   na   coroczne, portalowe podsumowanie minionego roku.     Podatek roku Wprowadzenie   23%   podatku   VAT   na   działalność   opatrzoną   tytułem   "pozostałe   pozaszkolne   formy edukacji,     gdzie     indziej     niesklasyfikowane"     (PKD     85.59.B).     Dzięki     temu,     ceny     kursów dla fizjoterapeutów    wzrosły    od    tego    roku    o    prawie    jedną    czwartą.    Czarne    widmo    masowej rezygnacji    z    kursów,    skutkowało    podzieleniem    się    organizatorów    kursów    na    dwie    frakcje: tych,   którzy   grzecznie   przepraszali   za   konieczność   dopłaty   i   tych,   którzy   zdradzali   fascynacje poezją języka pism windykacyjnych.   Wracając   do   samego   podatku   od   kursów   to   -   jeśli   dodać   do   niego   wprowadzony   również   od   tego roku    7%    podatek    na    książki    i    czasopisma    (w    tym    i    naukowe)    -    mamy    jasny    obraz    tego, co   rządzący   tym   krajem   myślą   o   podnoszeniu   kwalifikacji   i   jakości   usług   usług   medycznych. Personelowi nie pozostaje nic innego niż nabycie skarbonki do zbierania "na 23% waciki".     Kość i nerw roku Uczeni   z   Uniwersytetu   Medycznego   w   Lublinie   stworzyli   rewolucyjny   biomateriał   do uzupełniania ubytków    kostnych.    Biomateriał    właściwościami    nie    tylko    jest    zbliżony    do naturalnych    kości człowieka,    ale    również    przyśpiesza    ich    gojenie    i    zapobiega    zakażeniom.    Jest    wytrzymały, elastyczny i łatwo wypełnia braki.   W   tym   samym   czasie,   po   drugiej   stronie   globu,   uczeni   z   Atlanty   wykorzystali   komórki   macierzyste do   regeneracji   rdzenia   kręgowego.   Mamy   więc   już   sztuczne   stawy,   sztuczne   więzadła,   sztuczne krążki   międzykręgowe,   a teraz   sztuczną   kość   i   regenerację   rdzenia   kręgowego.   Z   niepokojem wyglądamy    sztucznych    mięśni    i    torebek    stawowych.    Jak    tak    dalej    pójdzie,    to    nieuchronnie pójdziemy    na    zieloną    trawkę.    Może    warto    zainwestować    np.    w    kurs    prawa    jazdy    kat.    C (wersja dla Kolegów    po    fachu)    albo    w    naukę    decoupage’u    (opcja    dla    naszych    Koleżanek). Zawsze jakiś pewny fach...     Fundusz roku Tradycyjnie   laureatem   naszym   corocznych   podsumowań   jest   NFZ.   W   tym   roku   nasz   narodowy Fundusz   przysłużył   się   rodakom   znaczną   redukcją   kontraktów   usług   rehabilitacyjnych.   Trudno   jest     jednak   jednoznacznie   odgadnąć   motywy   takiej   decyzji.   Bynajmniej   nie   jest   nią   oszczędność. NFZ   jest   bowiem      instytucją,   która   z   nieznanych   nikomu   powodów   refunduje   radosne   taplanie   się w   borowinowym   błocie,   "delikatny   masaż"   i   bicze   szkockie,   a   z   równie   nieznanych   przyczyn pedicure i solarium - już nie refunduje. Gdzie tu konsekwencja?      Kursy roku Ubiegły   rok   obrodził   niezliczonymi   kursami   dla   fizjoterapeutów.   Nie   ma   już   praktycznie   miasta w   Polsce,   w   którym   ktoś   nie   organizowałby   z   czegoś   kursu.   Konkurencja   wśród   organizatorów rozwinęła   się   tak   bardzo,   że   każdy   chce   być   pierwszy,   lepszy   i   bardziej   oryginalny   od   reszty. Wśród    prowadzących    pojawiła    nam    się    rzesza    "wybitnych    ekspertów"    i    nieznanych    zupełnie "znanych   specjalistów".   Jednych   od   łokcia,   drugich   od kolana,   innych   od   kostki,   a   jeszcze   innych   - od   biodra.   Świeżo   upieczonym   absolwentom   fizjoterapii   nawet   trzy   wcielenia   nie   wystarczą   na   to, by      wziąć      udział      chociaż      w      połowie      oferowanych      kursów.      Istnieje      więc      ryzyko, że nie starczy czasu na wzięcie udziału w kursach na wszystkie części ciała.   No   i   te   dylematy:   czy   wziąć   udział   w   kursach   "Bark   w   dwa   dni"   i   "Kolano   w   trzy   dni"   czy może odwrotnie:   "Bark   w   trzy   dni"   a   "Kolano   w   dwa   dni"?   Obserwując   sytuację,   wkrótce   spodziewać   się można   kursów   "Biodro   w   kilka   godzin",   "Stopa   na   poczekaniu",   a -   w   niedalekiej   przyszłości - "Kolano na wynos".
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO W POLSCE REKLAMA Strona ma charakter informacyjny i popularyzujący wiedzę z zakresu fizjoterapii. Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu oraz za treści publikowane przez Czytelników na forach dyskusyjnych.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017     FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl
Komentarze
O Portalu
Ostatnie felietony
Wyższa matematyka, czyli historie      z Trójkąta Bermudzkiego
Ostatnie rozmowy
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017 FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO
komentarze
o portalu
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
27 stycznia 2011 Minął rok 2010...      Tomasz Borowski I    znów    kolejny    rok    za    nami.    Jesteśmy    o dwanaście     miesięcy     starsi,     ale     też     o dwanaście    miesięcy    mądrzejsi    i    bardziej doświadczeni   zawodowo,   więc   nie   ma   tego złego...      Czas   więc   na   coroczne,   portalowe podsumowanie minionego roku. Podatek roku: Wprowadzenie      23%      podatku      VAT      na działalność    opatrzoną    tytułem    "pozostałe pozaszkolne    formy    edukacji,    gdzie    indziej niesklasyfikowane"    (PKD    85.59.B).    Dzięki temu,      ceny      kursów      dla fizjoterapeutów wzrosły     od     tego     roku     o     prawie     jedną czwartą.   Czarne   widmo   masowej   rezygnacji z     kursów,     skutkowało     podzieleniem     się organizatorów     kursów     na     dwie     frakcje: tych,     którzy     grzecznie     przepraszali     za konieczność   dopłaty   i   tych,   którzy   zdradzali fascynacje          poezją          języka          pism windykacyjnych.   Wracając   do   samego   podatku   od   kursów   to -     jeśli     dodać     do     niego     wprowadzony również   od   tego   roku   7%   podatek   na   książki i   czasopisma   (w   tym   i   naukowe)   -   mamy jasny   obraz   tego,   co   rządzący   tym   krajem myślą   o   podnoszeniu   kwalifikacji   i   jakości usług   usług   medycznych.   Personelowi   nie pozostaje   nic   innego   niż   nabycie   skarbonki do zbierania "na 23% waciki". Kość i nerw roku: Uczeni     z     Uniwersytetu     Medycznego     w Lublinie    stworzyli    rewolucyjny    biomateriał do uzupełniania          ubytków          kostnych. Biomateriał    właściwościami    nie    tylko    jest zbliżony   do naturalnych   kości   człowieka,   ale również   przyśpiesza   ich   gojenie   i   zapobiega zakażeniom.   Jest   wytrzymały,   elastyczny   i łatwo wypełnia braki.   W    tym    samym    czasie,    po    drugiej    stronie globu,   uczeni   z Atlanty   wykorzystali   komórki macierzyste       do       regeneracji       rdzenia kręgowego.   Mamy   więc   już   sztuczne   stawy, sztuczne       więzadła,       sztuczne       krążki międzykręgowe,    a teraz    sztuczną    kość    i regenerację            rdzenia            kręgowego. Z      niepokojem      wyglądamy      sztucznych mięśni   i   torebek   stawowych.   Jak   tak   dalej pójdzie,     to     nieuchronnie     pójdziemy     na zieloną   trawkę.   Może   warto   zainwestować np.      w      kurs      prawa      jazdy      kat.      C (wersja dla Kolegów     po     fachu)     albo     w naukę     decoupage’u     (opcja     dla     naszych Koleżanek). Zawsze jakiś pewny fach... Fundusz roku: Tradycyjnie   laureatem   naszym   corocznych podsumowań   jest   NFZ.   W   tym   roku   nasz narodowy   Fundusz   przysłużył   się   rodakom znaczną       redukcją       kontraktów       usług rehabilitacyjnych.     Trudno     jest          jednak jednoznacznie     odgadnąć     motywy     takiej decyzji.        Bynajmniej        nie        jest        nią oszczędność.   NFZ   jest   bowiem      instytucją, która     z     nieznanych     nikomu     powodów refunduje       radosne       taplanie       się       w borowinowym    błocie,    "delikatny    masaż"    i bicze    szkockie,    a    z    równie    nieznanych przyczyn    pedicure    i    solarium    -    już    nie refunduje. Gdzie tu konsekwencja?  Kursy roku: Ubiegły   rok   obrodził   niezliczonymi   kursami dla   fizjoterapeutów.   Nie   ma   już   praktycznie miasta     w     Polsce,     w     którym     ktoś     nie organizowałby   z   czegoś   kursu.   Konkurencja wśród     organizatorów     rozwinęła     się     tak bardzo,   że   każdy   chce   być   pierwszy,   lepszy i     bardziej     oryginalny     od     reszty.     Wśród prowadzących     pojawiła     nam     się     rzesza "wybitnych       ekspertów"       i       nieznanych zupełnie    "znanych    specjalistów".    Jednych od    łokcia,    drugich    od kolana,    innych    od kostki,   a   jeszcze   innych   -   od   biodra.   Świeżo upieczonym   absolwentom   fizjoterapii   nawet trzy   wcielenia   nie   wystarczą   na   to,   by   wziąć udział     chociaż     w     połowie     oferowanych kursów.   Istnieje   więc   ryzyko,   że   nie   starczy czasu    na wzięcie    udziału    w    kursach    na wszystkie części ciała.   No    i    te    dylematy:    czy    wziąć    udział    w kursach   "Bark   w   dwa   dni"   i   "Kolano   w   trzy dni"   czy może   odwrotnie:   "Bark   w   trzy   dni"   a "Kolano   w   dwa   dni"?   Obserwując   sytuację, wkrótce     spodziewać     się     można     kursów "Biodro      w      kilka      godzin",      "Stopa      na poczekaniu",    a -    w    niedalekiej    przyszłości - "Kolano na wynos".
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl