29 marca 2010   Narciarka zawiniła, fizjoterapeutę wyrzucili, konsultant się odezwał    Tomasz Borowski Nasza   narciarska   biegaczka   Kornelia   Marek   została   zdyskwalifikowana   za   obecność   erytropoetyny we   krwi.   Nie   wiadomo,   jak   zakazana   substancja   dostała   się   do   krwi   zawodniczki,   ale   wiadomo, że   ktoś   musi   wylecieć.   Rzecz   jasna,   nikt   z   działaczy   nie   poda   się   do   dymisji   -   to   nie   ten   kraj i   nie   ta   mentalność.   Gdy   polskiej   drużynie   piłkarzy   nie   wyszło   na   mundialu   w   Korei,   wyrzucono kucharza   reprezentacji.   Tym   razem   los   padł   na   ukraińskiego   fizjoterapeutę.   Choć   tak   naprawdę, jak poinformowano - nikt nie ma mu niczego do zarzucenia.   Pewnie    nie    ja    jeden    zastanawiałem    się,    czy    rzeczywiście    w    całej    Polsce    nie    ma    żadnego fizjoterapeuty,   który   by   spełniał   wymagania   Polskiego   Związku   Narciarskiego,   że   trzeba   było takowego   ściągać   z   Ukrainy.   Ale   myślę   sobie,   że   jak   ma   gość   dwa   w   jednym:   kompetencje i znajomości, to daj mu Boże szczęście! Nie wypada zazdrościć.   Mignęła   mi   przez   głowę   myśl,   że   nie   ma   tego   złego,   co   by   na   dobre   nie   wyszło.   Przynajmniej przy   okazji   całej   tej,   rozpętanej   przez   media   „afery”,   ludzie   usłyszeli,   że istnieje   taki   zawód   jak fizjoterapeuta. Dobre i to.   Nie   pisałbym   o   tej   rzeczy   zupełnie,   gdyż   oglądanie   sportu   i   wędkarstwo   nie   były   nigdy   moją   pasją, jednak   przez   przypadek   wysłuchałem   dzisiejszej   konferencji   prasowej.   (fragment   konferencji   w naszym   dziale   Wideo).   Dowiedziałem   się   z   niej,   że   nasz   krajowy   konsultant   do   spraw   fizjoterapii wysłał   do   prezesa   Polskiego   Związku   Narciarskiego   pismo   z   zapytaniem,   na   jakiej   podstawie ukraiński    fizjoterapeuta    wykonuje    w    Polsce    zawód    fizjoterapeuty,    pouczając    jednocześnie,    że wedle   zapisów   ustawowych,   prawo   wykonywania   zawodu   fizjoterapeuty   mają   w   tym   kraju   jedynie absolwenci polskich szkół.   Pomyślałem   sobie,   że   sprawdza   się   stare   powiedzonko,   że   na   pochyłe   drzewo   wszystkie   kozy skaczą.   Że   jak   pracował,   to   nikt   się   go   nie   czepiał.   Ale   żeby   publicznie   domagać   się   egzekwowania prawa,   którego…   na   dobrą   sprawę   nie   ma?   Bo   nie   ma   wciąż   jednoznacznych   regulacji   prawnych naszego   zawodu,   nie   ma   i   nigdy   prawdopodobnie   nie będzie   krajowej   izby   fizjoterapeutycznej (przynajmniej   piszący   te   słowa   tego   nie dożyje).      I   to   są   prawdziwe   problemy   na   miarę   krajowego konsultanta,   a   nie   niczego   sensownego   niewnoszące   jałowe   próby   pokazania   mediom   informacji, że się istnieje.
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO W POLSCE REKLAMA Strona ma charakter informacyjny i popularyzujący wiedzę z zakresu fizjoterapii. Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu oraz za treści publikowane przez Czytelników na forach dyskusyjnych.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017     FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl
Komentarze
O Portalu
Ostatnie felietony
Wyższa matematyka, czyli historie      z Trójkąta Bermudzkiego
Ostatnie rozmowy
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017 FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO
komentarze
o portalu
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
29 marca 2010   Narciarka zawiniła, fizjoterapeutę wyrzucili, konsultant się odezwał      Tomasz Borowski Nasza   narciarska   biegaczka   Kornelia   Marek została     zdyskwalifikowana     za     obecność erytropoetyny    we    krwi.    Nie    wiadomo,    jak zakazana    substancja    dostała    się    do    krwi zawodniczki,                ale                wiadomo, że   ktoś   musi   wylecieć.   Rzecz   jasna,   nikt   z działaczy   nie   poda   się   do   dymisji   -   to   nie   ten kraj    i    nie    ta    mentalność.    Gdy    polskiej drużynie   piłkarzy   nie   wyszło   na   mundialu   w Korei,    wyrzucono    kucharza    reprezentacji. Tym     razem     los     padł     na     ukraińskiego fizjoterapeutę.       Choć       tak       naprawdę, jak poinformowano   -   nikt   nie   ma   mu   niczego do zarzucenia.   Pewnie   nie   ja   jeden   zastanawiałem   się,   czy rzeczywiście     w     całej     Polsce     nie     ma żadnego    fizjoterapeuty,    który    by    spełniał wymagania             Polskiego             Związku Narciarskiego,    że    trzeba    było    takowego ściągać   z   Ukrainy.   Ale   myślę   sobie,   że   jak ma     gość     dwa     w     jednym:     kompetencje i   znajomości,   to   daj   mu   Boże   szczęście!   Nie wypada zazdrościć.   Mignęła   mi   przez   głowę   myśl,   że   nie   ma tego    złego,    co    by    na    dobre    nie    wyszło. Przynajmniej       przy       okazji       całej       tej, rozpętanej     przez     media     „afery”,     ludzie usłyszeli,      że istnieje      taki      zawód      jak fizjoterapeuta. Dobre i to.   Nie    pisałbym    o    tej    rzeczy    zupełnie,    gdyż oglądanie    sportu    i    wędkarstwo    nie    były nigdy   moją   pasją,   jednak   przez   przypadek wysłuchałem         dzisiejszej         konferencji prasowej.   (fragment   konferencji   w   naszym dziale   Wideo).   Dowiedziałem   się   z   niej,   że nasz       krajowy       konsultant       do       spraw fizjoterapii    wysłał    do    prezesa    Polskiego Związku   Narciarskiego   pismo   z   zapytaniem, na   jakiej   podstawie   ukraiński   fizjoterapeuta wykonuje    w    Polsce    zawód    fizjoterapeuty, pouczając   jednocześnie,   że   wedle   zapisów ustawowych,    prawo    wykonywania    zawodu fizjoterapeuty    mają    w    tym    kraju    jedynie absolwenci polskich szkół.   Pomyślałem   sobie,   że   sprawdza   się   stare powiedzonko,      że      na      pochyłe      drzewo wszystkie   kozy   skaczą.   Że   jak   pracował,   to nikt   się   go   nie   czepiał.   Ale   żeby   publicznie domagać       się       egzekwowania       prawa, którego…   na   dobrą   sprawę   nie   ma?   Bo   nie ma       wciąż       jednoznacznych       regulacji prawnych   naszego   zawodu,   nie   ma   i   nigdy prawdopodobnie    nie będzie    krajowej    izby fizjoterapeutycznej   (przynajmniej   piszący   te słowa   tego   nie dożyje).      I   to   są   prawdziwe problemy   na   miarę   krajowego   konsultanta, a    nie    niczego    sensownego    niewnoszące jałowe   próby   pokazania   mediom   informacji, że się istnieje.
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl