4 stycznia 2010   Minął rok 2009...    Tomasz Borowski I   mamy   nowy   rok.   A   z   nim,   jak   co   roku   nowe   plany,   nowe   postanowienia,   nowe   nadzieje. Zanim    jednak    ruszymy    z    werwą,    by to    wszystko    wcielać    w    czyn,    powspominajmy    jeszcze przez   chwilę   rok   miniony.   Pod   wieloma   względami   był   to   rok   wyjątkowy.   Również dla   naszej   grupy zawodowej.   Zaskoczył   nas   kilkoma   wydarzeniami,   które   pragniemy   przypomnieć   w   poniższych kategoriach: Strata roku: Odejście    profesora    Andrzeja    Seyfrieda,    wybitnego    specjalisty    i    międzynarodowego    autorytetu w zakresie rehabilitacji, ortopedii, reumatologii i biomechaniki.   Profesjonaliści roku: Zespół   operacyjny   ze   szpitala   w   Trzebnicy,   który   dokonał   pionierskiego   w   Polsce   (a trzeciego na świecie) przeszczepu całej kończyny od zmarłego dawcy 39-letniemu mężczyźnie.   Urzędnicze odkrycie naukowe roku: Przełomowe   dla   producentów   sprzętu   do   krioterapii   ciekłym   azotem   odkrycie   naukowe   urzędników NFZ,   że   krioterapia   dwutlenkiem   węgla   na   obszarze   między   Odrą   a   Bugiem   (14°   –   24°   szerokości geograficznej   wschodniej)   krioterapią   nie   jest.   Można   się   tylko   domyślać,   że   odkrycie   to   wynika z   wnikliwego   poznania   właściwości   słowa   „ZIMNO”.   Zawiera   ono   bowiem   w   sobie   symbol   N. Zupełnie inna sytuacja jest w krajach anglojęzycznych. Tam krioterapia CO2 ma swoją rację bytu.   Dziennikarze roku: Dziennikarze   stacji   telewizyjnej   TVN24,   autorzy   reportażu   o   przeszczepie   kończyny   w Trzebnicy. Początkowo   nie   byli   w   stanie   poinformować,   co   przeszczepiono   (a   to   rękę,   a to   –   choć   trudno   to sobie   wyobrazić   -   ramię).   A   potem,   mimo   że   w   co   drugim   zdaniu   odmieniali   przez   wszystkie przypadki   (poza   wołaczem)   słowo   „rehabilitacja”,   to do personelu   medycznego,   biorącego   udział w leczeniu zaliczyli jedynie lekarzy i pielęgniarki.   Marketingowiec roku: Masażysta-znachor,   który   otworzył   „klinikę   medycyny   manualnej   i   rehabilitacji”.   Swoje honorarium za   autorską   "terapię",   polegającą   na   nawalaniu   z   całych   sił   pięściami   pacjentów,   gdzie   popadnie, wycenił   na   kilka,   kilkanaście   tysięcy   za   dzień.   Zapytany przez rezolutnych   dziennikarzy,   dlaczego tak   drogo,   odpowiedział,   że   praca   w rehabilitacji   jest   bardzo   wyczerpująca   i   tyle   właśnie   jest warta.   Fascynacja roku: Fascynacja   rodzimych   fizjoterapeutów   tzw.   prawami   tensegracji.   To   najlepszy   dowód,   że niewielu czytało   rozdział   prof.   Seyfrieda   w   „Rehabilitacji”   Wiktora   Degi   sprzed   czterdziestu   lat.   Już   w   XVII wieku funkcjonowało powiedzonko: „Co Francuz wymyśli, to Polak pokocha”.   Aukcja roku: Wystawienie    przez    jednego    z    allegrowiczów    w    dziale    "Książki/Rehabilitacja    i fizjoterapia" podręcznika    „Nagniatanie    ślizgowe”    Mieczysława    Korzyńskiego.    Jak    sprawdziliśmy,    książka    ta zawiera   „wiadomości   na   temat   procesu   nagniatania   ślizgowego   gładkościowego.   Jest   to   odmiana powierzchniowej   obróbki   plastycznej   na   zimno,   w której twarda,   kuliście   zakończona   końcówka narzędzia   jest   dociskana   i   przesuwana   po powierzchni   obrabianej   części.   Metoda   ta   zapewnia uzyskanie      odpowiedniej      dokładności      kształtowo-wymiarowej      oraz      korzystnie      wpływa na właściwości eksploatacyjne wyrobów”. Innymi słowy: kompendium pracy masażysty.   Dziękując   w   imieniu   redakcji   portalu   za   wszystkie   nadesłane   świąteczne   życzenia,   chciałbym naszym   Drogim   Czytelnikom   złożyć   najserdeczniejsze   życzenia   spełnienia   najskrytszych   marzeń i realizacji najśmielszych życiowych i zawodowych planów.
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO W POLSCE REKLAMA Strona ma charakter informacyjny i popularyzujący wiedzę z zakresu fizjoterapii. Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu oraz za treści publikowane przez Czytelników na forach dyskusyjnych.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017     FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl
Komentarze
O Portalu
Ostatnie felietony
Wyższa matematyka, czyli historie      z Trójkąta Bermudzkiego
Ostatnie rozmowy
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017 FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO
komentarze
o portalu
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
4 stycznia 2010   Minął rok 2009...   Tomasz Borowski I   mamy   nowy   rok. A   z   nim,   jak   co   roku   nowe plany,   nowe   postanowienia,   nowe   nadzieje. Zanim     jednak     ruszymy     z     werwą,     by to wszystko   wcielać   w   czyn,   powspominajmy jeszcze    przez    chwilę    rok    miniony.    Pod wieloma    względami    był    to    rok    wyjątkowy. Również dla      naszej      grupy      zawodowej. Zaskoczył   nas   kilkoma   wydarzeniami,   które pragniemy      przypomnieć      w      poniższych kategoriach: Strata roku: Odejście     profesora     Andrzeja     Seyfrieda, wybitnego   specjalisty   i   międzynarodowego autorytetu   w   zakresie   rehabilitacji,   ortopedii, reumatologii i biomechaniki.   Profesjonaliści roku: Zespół   operacyjny   ze   szpitala   w   Trzebnicy, który     dokonał     pionierskiego     w     Polsce (a trzeciego   na   świecie)   przeszczepu   całej kończyny   od   zmarłego   dawcy   39-letniemu mężczyźnie.   Urzędnicze odkrycie naukowe roku: Przełomowe    dla    producentów    sprzętu    do krioterapii       ciekłym       azotem       odkrycie naukowe    urzędników    NFZ,    że    krioterapia dwutlenkiem    węgla    na    obszarze    między Odrą    a    Bugiem    (14°    –    24°    szerokości geograficznej    wschodniej)    krioterapią    nie jest.   Można   się   tylko   domyślać,   że   odkrycie to       wynika       z       wnikliwego       poznania właściwości    słowa    „ZIMNO”.    Zawiera    ono bowiem   w   sobie   symbol   N.   Zupełnie   inna sytuacja    jest    w    krajach    anglojęzycznych. Tam krioterapia CO2 ma swoją rację bytu.   Dziennikarze roku: Dziennikarze     stacji     telewizyjnej     TVN24, autorzy   reportażu   o   przeszczepie   kończyny w Trzebnicy.   Początkowo   nie   byli   w   stanie poinformować,    co    przeszczepiono    (a    to rękę,   a to   –   choć   trudno   to   sobie   wyobrazić -   ramię).   A   potem,   mimo   że   w   co   drugim zdaniu        odmieniali        przez        wszystkie przypadki        (poza        wołaczem)        słowo „rehabilitacja”,                        to do personelu medycznego,             biorącego             udział w      leczeniu      zaliczyli      jedynie      lekarzy i pielęgniarki.   Marketingowiec roku: Masażysta-znachor,    który    otworzył    „klinikę medycyny       manualnej       i       rehabilitacji”. Swoje honorarium     za     autorską     "terapię", polegającą     na     nawalaniu     z     całych     sił pięściami      pacjentów,      gdzie      popadnie, wycenił    na    kilka,    kilkanaście    tysięcy    za dzień.                  Zapytany przez rezolutnych dziennikarzy,        dlaczego        tak        drogo, odpowiedział,    że    praca    w rehabilitacji    jest bardzo    wyczerpująca    i    tyle    właśnie    jest warta.   Fascynacja roku: Fascynacja   rodzimych   fizjoterapeutów   tzw. prawami   tensegracji.   To   najlepszy   dowód, że niewielu   czytało   rozdział   prof.   Seyfrieda w     „Rehabilitacji”     Wiktora     Degi     sprzed czterdziestu      lat.      Już      w      XVII      wieku funkcjonowało    powiedzonko:    „Co    Francuz wymyśli, to Polak pokocha”.   Aukcja roku: Wystawienie   przez   jednego   z   allegrowiczów w   dziale   "Książki/Rehabilitacja   i fizjoterapia" podręcznika         „Nagniatanie         ślizgowe” Mieczysława            Korzyńskiego.            Jak sprawdziliśmy,        książka        ta        zawiera „wiadomości   na   temat   procesu   nagniatania ślizgowego       gładkościowego.       Jest       to odmiana           powierzchniowej           obróbki plastycznej      na      zimno,      w której twarda, kuliście    zakończona    końcówka    narzędzia jest   dociskana   i   przesuwana   po powierzchni obrabianej     części.     Metoda     ta     zapewnia uzyskanie         odpowiedniej         dokładności kształtowo-wymiarowej       oraz       korzystnie wpływa     na     właściwości     eksploatacyjne wyrobów”.      Innymi      słowy:      kompendium pracy masażysty.   Dziękując    w    imieniu    redakcji    portalu    za wszystkie   nadesłane   świąteczne   życzenia, chciałbym     naszym     Drogim     Czytelnikom złożyć          najserdeczniejsze          życzenia spełnienia            najskrytszych            marzeń i     realizacji     najśmielszych     życiowych     i zawodowych planów.
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl