22 września 2009   Dzień naszego środowiska    Tomasz Borowski Dziś   podobno   "Dzień   bez   samochodu".   Tak   mówią   w   mediach.   Że   niby   jak   więcej   osób   w   tym   dniu będzie    się    cisnęło    w    smrodliwych    na    zewnątrz    i    wewnątrz    autobusach,    to    będzie    zdrowiej dla   środowiska.   Ciekawe,   dla   czyjego?   Chyba   dla   środowiska   pracowników   MZK   i   środowiska złodziei rowerów.   Ostatnio   widziałem   ciekawy   napis   w   sklepach   pewnej   sieci   handlowej:   "Szanowni   Klienci!   W   trosce o   nasze   środowisko   wprowadziliśmy   do   sprzedaży   torby   ekologiczne   dostępne   na   każdej   kasie w   cenie   40   gr/szt".   Pomińmy   fakt,   że   powinno   być   "przy   kasie"   (sklepy   tej   sieci   są   szczególnie językowo   niepełnosprawne),   ale   ktoś   wreszcie   uczciwie   napisał,   o   co   chodzi   z   tymi   płatnymi torbami   "ekologicznymi".   Po   prostu   chodzi   o   troskę   o   ich   środowisko.   Oczywiście   zawodowe, bo jakież inne.   Wracając    do    "Dnia    bez    samochodu",    równie    dobrze    można    by    wymyślić    "Dzień    bez    prądu" albo   jeszcze   bardziej   zbawiennie   dla   ludzkości   "Dzień   bez   HIV".   A   co!   Jak   szaleć,   to   szaleć! A    gdyby    tak,    obmyślić    "Dzień    bez    głupoty    telewizyjnej"?    To    by    akurat    nie    przeszło. Gdzie   emitowano   by   bowiem   reklamy   jednego   z   leków,   który   "skutecznie   likwiduje   źródło   bólu"? Likwiduje   źródło   bólu!   Strach   pomyśleć   o   ludziach   mających   migrenę,   którzy   zażyliby   ten   specyfik. Dopiero mieliby urwanie głowy!   Celowo   nie   zabieraliśmy   zdania   o   ostatnich   burzach   medialnych,   które   dotyczyły   w   jakimś   tam stopniu     naszego     środowiska.     Nie     pisaliśmy     o     idiocie-kręgarzu     z     dyplomem     masażysty, który   otworzył   sobie   radośnie   "klinikę   medycyny   manualnej   i   rehabilitacji".   Nie   pisaliśmy   o   jego niezbyt   rozgarniętych   pacjentach,   którzy   przed   kamerami   bez   cienia   zażenowania   wyznawali, że   płacili   mu   po   kilkanaście   tysięcy   dziennie   za   jego   autorską   "terapię",   polegającą   na   nawalaniu z   całych   siły   pięściami,   gdzie   popadnie.   Nie   pisaliśmy   o   dwójce   rezolutnych   fizjoterapeutów, którzy    w    jednym    ze    szpitali    połamali    nogi    jakiemuś    dziecku    z    wrodzoną    łamliwością    kości. Nie   pisaliśmy   też   o   jego   matce   i   dziennikarzach,   którzy   odetchnęliby   z   ulgą,   gdyby   tych   dwoje fizjoterapeutów    skazano    za    swoją    zbrodniczą    działalność    na    cotygodniową    karę    śmierci poprzez wsadzenie ich tyłkami w mrowisko.   O tym wszystkim nie pisaliśmy. Zrobiliśmy sobie "Dni troski o nasze środowisko".
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO W POLSCE REKLAMA Strona ma charakter informacyjny i popularyzujący wiedzę z zakresu fizjoterapii. Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu oraz za treści publikowane przez Czytelników na forach dyskusyjnych.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017     FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl
Komentarze
O Portalu
Ostatnie felietony
Wyższa matematyka, czyli historie      z Trójkąta Bermudzkiego
Ostatnie rozmowy
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017 FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO
komentarze
o portalu
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
22 września 2009   Dzień naszego środowiska      Tomasz Borowski Dziś   podobno   "Dzień   bez   samochodu".   Tak mówią   w   mediach.   Że   niby   jak   więcej   osób w      tym      dniu      będzie      się      cisnęło      w smrodliwych      na      zewnątrz      i      wewnątrz autobusach,         to         będzie         zdrowiej dla     środowiska.     Ciekawe,     dla     czyjego? Chyba    dla    środowiska    pracowników    MZK i środowiska złodziei rowerów.   Ostatnio        widziałem        ciekawy        napis w      sklepach      pewnej      sieci      handlowej: "Szanowni     Klienci!     W     trosce     o     nasze środowisko    wprowadziliśmy    do    sprzedaży torby   ekologiczne   dostępne   na   każdej   kasie w     cenie     40     gr/szt".     Pomińmy     fakt,     że powinno   być   "przy   kasie"   (sklepy   tej   sieci   szczególnie     językowo     niepełnosprawne), ale    ktoś    wreszcie    uczciwie    napisał,    o    co chodzi        z        tymi        płatnymi        torbami "ekologicznymi".   Po   prostu   chodzi   o   troskę o    ich    środowisko.    Oczywiście    zawodowe, bo jakież inne.   Wracając   do   "Dnia   bez   samochodu",   równie dobrze    można    by    wymyślić    "Dzień    bez prądu"   albo   jeszcze   bardziej   zbawiennie   dla ludzkości   "Dzień   bez   HIV". A   co!   Jak   szaleć, to   szaleć!   A   gdyby   tak,   obmyślić   "Dzień   bez głupoty    telewizyjnej"?    To    by    akurat    nie przeszło.     Gdzie     emitowano     by     bowiem reklamy   jednego   z   leków,   który   "skutecznie likwiduje     źródło     bólu"?     Likwiduje     źródło bólu!   Strach   pomyśleć   o   ludziach   mających migrenę,     którzy     zażyliby     ten     specyfik. Dopiero mieliby urwanie głowy!   Celowo   nie   zabieraliśmy   zdania   o   ostatnich burzach     medialnych,     które     dotyczyły     w jakimś    tam    stopniu    naszego    środowiska. Nie       pisaliśmy       o       idiocie-kręgarzu       z dyplomem   masażysty,   który   otworzył   sobie radośnie    "klinikę    medycyny    manualnej    i rehabilitacji".   Nie   pisaliśmy   o   jego   niezbyt rozgarniętych     pacjentach,     którzy     przed kamerami        bez        cienia        zażenowania wyznawali,    że    płacili    mu    po    kilkanaście tysięcy   dziennie   za   jego   autorską   "terapię", polegającą     na     nawalaniu     z     całych     siły pięściami,   gdzie   popadnie.   Nie   pisaliśmy   o dwójce         rezolutnych         fizjoterapeutów, którzy   w   jednym   ze   szpitali   połamali   nogi jakiemuś    dziecku    z    wrodzoną    łamliwością kości.    Nie    pisaliśmy    też    o    jego    matce    i dziennikarzach,   którzy   odetchnęliby   z   ulgą, gdyby   tych   dwoje   fizjoterapeutów   skazano za      swoją      zbrodniczą      działalność      na cotygodniową       karę       śmierci       poprzez wsadzenie ich tyłkami w mrowisko.   O   tym   wszystkim   nie   pisaliśmy.   Zrobiliśmy sobie "Dni troski o nasze środowisko".
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl