15 grudnia 2008   Jasność umysłu promieniująca do głowy albo o precyzji słowa    Tomasz Borowski Moją   uwagę   zwrócił   niedawno   pewien   skrypt,   który   napisano   do jednego   z   prestiżowych   kursów terapii   manualnej.   Opisano   tam   ból   piersiowego   odcinka   kręgosłupa,   spowodowany   zmianami krążka   międzykręgowego   i   dano   mu   nazwę   "lumbago   piersiowego".   Przyznaję,   że   oniemiałem. Dotychczas    miałem    pewność,    że dla wszystkich    fizjoterapeutów    jest    jasne,    że    cokolwiek    ma w swojej    nazwie    "lumbo",    dotyczy    to    okolicy    lędźwiowej.    Ale    nie.    Co    zupełnie    dziwi,    skrypt napisany   jest   przez   niekwestionowanych   znawców   terapii   manualnej.   Dlaczego   więc   nikt   z   nich   nie skojarzył,    że    słowo    "lumbago"    to    skrócona,    ludowo-pacjentowa    wersja    terminu    "lumbalgia" (czyli ból okolicy lędźwiowej), to trudno zrozumieć.   Gdybym   umiał   być   złośliwy,   powiedziałbym,   że   równie   dobrze   można   by   określić   ból   biodra spowodowany koksartrozą jako "migrenę głowy kości udowej".   Kiedy   na   spokojnie   podszedłem   do   tematu,   odkryłem,   że   tak   naprawdę   bardzo   wiele   pojęć, które   używamy   na   co   dzień   w   naszej   pracy   zawodowej   stworzonych   zostało   w   sposób   -   delikatnie rzecz nazywając - daleki od logiki i rozsądku.   Zwróćmy   choćby   uwagę   na   słowo   "fizjoterapia".   Z   gr.   "physio"   -   życie,   "therapia"   -   leczenie; czyli   zgodnie   z   tym,   co   dyktuje   rozum   -   fizjoterapia   to   postępowanie   medyczne,   polegające   na leczeniu    życiem    (analogicznie    do:    "chemioterapia",    "fizykoterapia",    "hipoterapia").    Niestety, zawsze   mam   problem   z   rozwinięciem   tegoż   pojęcia   i wytłumaczeniem   komukolwiek,   kto   potrafi logicznie myśleć, co wynalazcy słowa "fizjoterapia" mieli dokładnie na myśli.   Idźmy dalej: Osteopatia   -   (gr.   "osteo"   -   kostny,   "pathia"   -   zaburzenie)   -      poważna,   niezaraźliwa   i   progresująca patologia   układu   kostnego   (inne   schorzenia   o   podobnym   zakresie   znaczeniowym:   dyskopatia -    patologia    krążka    międzykręgowego,    psychopatia    -    ogólna    nazwa    zaburzeń    psychicznych). Rokowanie niepewne. Etiologia nieznana.   Osteopata     -          człowiek     mający     poważne     problemy     ze     swoimi     kośćmi     (analogicznie do: "psychopata",  "charakteropata").   Przykładów   takich   można   by   mnożyć   i   przytaczać   jeszcze   wiele.   Mnie   najbardziej   razi   określenie "energizacja    mięśni".    Do    niedawna    uważałem    to    za    najbardziej    niefortunne    określenie, z   jakim   spotkałem   się   w   fizjoterapii.   Do   niedawna.   Bo   we   wspomnianym   na   wstępie   skrypcie, opisującym    "lumbago    piersiowe"    kilka    stron    dalej    znalazłem    coś,    co    przebija    wszystko. Kto    zgadnie    jak    nazwano    ból    w    okolicy    mostkowej    spowodowany    neuralgią    międzyżebrową? Tak, tak... "Lumbago mostkowe"!   Na   szczęście,   obca   mej   naturze   złośliwość   nie   pozwala   mi   na   swobodny   dryf   myśli,   jak   od   dziś nazywać ból zęba... Ale co tam! “Lumbago zębowe”!
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO W POLSCE REKLAMA Strona ma charakter informacyjny i popularyzujący wiedzę z zakresu fizjoterapii. Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu oraz za treści publikowane przez Czytelników na forach dyskusyjnych.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017     FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl
Komentarze
O Portalu
Ostatnie felietony
Wyższa matematyka, czyli historie      z Trójkąta Bermudzkiego
Ostatnie rozmowy
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
Redakcja Portalu nie bierze odpowiedzialności za skutki praktycznego wykorzystania treści zawartych na stronie. Portal Fizjopedia.pl nie bierze odpowiedzialności za treść reklam, umieszczonych na stronach portalu.   Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na stronach portalu są własnością intelektualną Fizjopedia.pl.  Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem, środkami.     (c) Fizjopedia.pl, 2008-2017 FIZJOPEDIA.PL PORTAL NIEALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
PIERWSZY GŁOS DZIENNIKARSTWA FIZJOTERAPEUTYCZNEGO
komentarze
o portalu
Punkty spustowe. Strefa wolnych felietonów
15 grudnia 2008   Jasność umysłu promieniująca do głowy albo o precyzji słowa      Tomasz Borowski Moją     uwagę     zwrócił     niedawno     pewien skrypt,      który      napisano      do jednego      z prestiżowych     kursów     terapii     manualnej. Opisano     tam     ból     piersiowego     odcinka kręgosłupa,        spowodowany        zmianami krążka   międzykręgowego   i   dano   mu   nazwę "lumbago      piersiowego".      Przyznaję,      że oniemiałem.   Dotychczas   miałem   pewność, że dla wszystkich   fizjoterapeutów   jest   jasne, że   cokolwiek   ma   w swojej   nazwie   "lumbo", dotyczy   to   okolicy   lędźwiowej.   Ale   nie.   Co zupełnie   dziwi,   skrypt   napisany   jest   przez niekwestionowanych        znawców        terapii manualnej.   Dlaczego   więc   nikt   z   nich   nie skojarzył,   że   słowo   "lumbago"   to   skrócona, ludowo-pacjentowa          wersja          terminu "lumbalgia"   (czyli   ból   okolicy   lędźwiowej),   to trudno zrozumieć.   Gdybym   umiał   być   złośliwy,   powiedziałbym, że    równie    dobrze    można    by    określić    ból biodra      spowodowany      koksartrozą      jako "migrenę głowy kości udowej".   Kiedy   na   spokojnie   podszedłem   do   tematu, odkryłem,    że    tak    naprawdę    bardzo    wiele pojęć,   które   używamy   na   co   dzień   w   naszej pracy    zawodowej    stworzonych    zostało    w sposób   -   delikatnie   rzecz   nazywając   -   daleki od logiki i rozsądku.   Zwróćmy       choćby       uwagę       na       słowo "fizjoterapia".     Z     gr.     "physio"     -     życie, "therapia"   -   leczenie;   czyli   zgodnie   z   tym,   co dyktuje   rozum   -   fizjoterapia   to   postępowanie medyczne,   polegające   na   leczeniu   życiem (analogicznie          do:          "chemioterapia", "fizykoterapia",       "hipoterapia").       Niestety, zawsze   mam   problem   z   rozwinięciem   tegoż pojęcia   i wytłumaczeniem   komukolwiek,   kto potrafi     logicznie     myśleć,     co     wynalazcy słowa "fizjoterapia" mieli dokładnie na myśli.   Idźmy dalej: Osteopatia   -   (gr.   "osteo"   -   kostny,   "pathia"   - zaburzenie)    -        poważna,    niezaraźliwa    i progresująca     patologia     układu     kostnego (inne     schorzenia     o     podobnym     zakresie znaczeniowym:      dyskopatia      -      patologia krążka     międzykręgowego,     psychopatia     - ogólna     nazwa     zaburzeń     psychicznych). Rokowanie niepewne. Etiologia nieznana.   Osteopata    -        człowiek    mający    poważne problemy    ze    swoimi    kośćmi    (analogicznie do: "psychopata",  "charakteropata").   Przykładów    takich    można    by    mnożyć    i przytaczać   jeszcze   wiele.   Mnie   najbardziej razi       określenie       "energizacja       mięśni". Do   niedawna   uważałem   to   za   najbardziej niefortunne    określenie,    z    jakim    spotkałem się    w    fizjoterapii.    Do    niedawna.    Bo    we wspomnianym       na       wstępie       skrypcie, opisującym   "lumbago   piersiowe"   kilka   stron dalej   znalazłem   coś,   co   przebija   wszystko. Kto    zgadnie    jak    nazwano    ból    w    okolicy mostkowej         spowodowany         neuralgią międzyżebrową?      Tak,      tak...      "Lumbago mostkowe"!   Na   szczęście,   obca   mej   naturze   złośliwość nie   pozwala   mi   na   swobodny   dryf   myśli,   jak od    dziś    nazywać    ból    zęba...   Ale    co    tam! “Lumbago zębowe”!
Tomasz Borowski Redaktor Naczelny portalu Fizjopedia.pl