PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
fizjopedia.pl
jesteśmy razem
11
lat!
31 lipca 2017 Wyższa Bohaterski telefon do fizjoterapeuty Tomasz Borowski Zdecydowana większość mężczyzn (przynajmniej większość moich znajomych) ma o sobie zdanie, że lepiej od kobiet orientuje się w świecie technologicznych narzędzi, nowinek i gadżetów. Dlatego to my, mężczyźni, mamy lepsze telefony, ich nowsze modele i mnóstwo zainstalowanych, naprawdę fajnych aplikacji, użyteczności których umysł kobiety nigdy nie będzie w stanie zrozumieć. Telefony stały się nieodłącznymi towarzyszami naszego, męskiego życia. W przeciwieństwie do kobiet. One zawsze gdzieś telefony zostawiają i za cholerę nie można się do nich dodzwonić. Zaś do ciekawych - w ich mniemaniu - aplikacji zaliczają grę pasjans i to coś, co tak ściemnia ekran, że można w nim zobaczyć odbicie swojej twarzy. Ośmiordzeniowy procesor, cztery gigabajty pamięci operacyjnej, ekran super-Amoled o rozdzielczości 2960x1440 pikseli, czytniki linii papilarnych, najnowocześniejsze, trójwymiarowe czujniki przyspieszenia, żyroskop, czujniki zbliżeniowe, barometr, czujnik geomagnetyczny, czujnik światła oraz czujniki temperatury i wilgotności. Wszystko po to, by przeglądać fejsbuka, grać w pasjansa i oglądać swoją twarz, czy się tusz nie rozmazał. Taką fantazję mają kobiety! To mniej więcej tak, jakby używać Wielkiego Zderzacza Hadronów do robienia popcornu. Dlatego zadziwiająca w tym wszystkim jest jedna, dosyć osobliwa rzecz, którą obserwuję od kilku lat. Czy Wy też zauważyliście, że jeśli mężczyzna ma zadzwonić do fizjoterapeuty, by się z nim umówić na sesję, w 90 procentach przypadków zleca tę mission impossible swojej partnerce? Samodzielnie jest w stanie uczynić ten bohaterski czyn jedynie co dziesiąty pacjent. Na palcach jednej ręki mogę zaś wyliczyć przypadki, gdy to mężczyzna zadzwonił, by umówić termin dla swojej partnerki. Nie wiem, czy tak jest we wszystkich zawodach medycznych, ale słyszałem od kilku stomatologów, że u nich wygląda to tak samo, jak w przypadku naszych gabinetów. Dla nas, mężczyzn, telefony są fetyszami. Bardziej żywiołowo potrafimy rozmawiać jedynie o samochodach. Mamy tylko "mały", "malutki" problem z używaniem telefonów zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. By zadzwonić i umówić się na wizytę. Poza tym drobnym błędem w naszym oprogramowaniu, doskonale integrujemy się ze wszystkimi urządzeniami peryferyjnymi. Tomasz Borowski

© Fizjopedia.pl - Portal niezależnej publicystyki fizjoterapeutycznej, 2008-2019

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone na tej stronie są prawnie chronioną własnością intelektualną.

Kopiowanie, wydruk lub inne rozpowszechnianie bez podania źródła, będzie traktowane jako działanie na szkodę portalu i ścigane wszelkimi,

przewidzianymi prawem, środkami.

O PORTALU

© Fizjopedia.pl - Portal niezależnej publicystyki

fizjoterapeutycznej, 2008-2019

Wszelkie prawa zastrzeżone. Materiały umieszczone

na stronach portalu są własnością intelektualną

portalu Fizjopedia.pl.

Kopiowanie i wydruk bez podania źródła traktowane

będą jako działania na szkodę portalu Fizjopedia.pl

i ścigane wszelkimi, przewidzianymi prawem,

środkami. Portal nie bierze odpowiedzialności

za treść zamieszczonych reklam.

Tomasz Borowski

Redaktor naczelny

PORTAL NIEZALEŻNEJ PUBLICYSTYKI FIZJOTERAPEUTYCZNEJ
fizjopedia.pl
31 lipca 2017 Bohaterski telefon do fizjoterapeuty Tomasz Borowski Zdecydowana większość mężczyzn (przynajmniej większość moich znajomych) ma o sobie zdanie, że lepiej od kobiet orientuje się w świecie technologicznych narzędzi, nowinek i gadżetów. Dlatego to my, mężczyźni, mamy lepsze telefony, ich nowsze modele i mnóstwo zainstalowanych, naprawdę fajnych aplikacji, użyteczności których umysł kobiety nigdy nie będzie w stanie zrozumieć. Telefony stały się nieodłącznymi towarzyszami naszego, męskiego życia. W przeciwieństwie do kobiet. One zawsze gdzieś telefony zostawiają i za cholerę nie można się do nich dodzwonić. Zaś do ciekawych - w ich mniemaniu - aplikacji zaliczają grę pasjans i to coś, co tak ściemnia ekran, że można w nim zobaczyć odbicie swojej twarzy. Ośmiordzeniowy procesor, cztery gigabajty pamięci operacyjnej, ekran super-Amoled o rozdzielczości 2960x1440 pikseli, czytniki linii papilarnych, najnowocześniejsze, trójwymiarowe czujniki przyspieszenia, żyroskop, czujniki zbliżeniowe, barometr, czujnik geomagnetyczny, czujnik światła oraz czujniki temperatury i wilgotności. Wszystko po to, by przeglądać fejsbuka, grać w pasjansa i oglądać swoją twarz, czy się tusz nie rozmazał. Taką fantazję mają kobiety! To mniej więcej tak, jakby używać Wielkiego Zderzacza Hadronów do robienia popcornu. Dlatego zadziwiająca w tym wszystkim jest jedna, dosyć osobliwa rzecz, którą obserwuję od kilku lat. Czy Wy też zauważyliście, że jeśli mężczyzna ma zadzwonić do fizjoterapeuty, by się z nim umówić na sesję, w 90 procentach przypadków zleca tę mission impossible swojej partnerce? Samodzielnie jest w stanie uczynić ten bohaterski czyn jedynie co dziesiąty pacjent. Na palcach jednej ręki mogę zaś wyliczyć przypadki, gdy to mężczyzna zadzwonił, by umówić termin dla swojej partnerki. Nie wiem, czy tak jest we wszystkich zawodach medycznych, ale słyszałem od kilku stomatologów, że u nich wygląda to tak samo, jak w przypadku naszych gabinetów. Dla nas, mężczyzn, telefony są fetyszami. Bardziej żywiołowo potrafimy rozmawiać jedynie o samochodach. Mamy tylko "mały", "malutki" problem z używaniem telefonów zgodnie z ich pierwotnym przeznaczeniem. By zadzwonić i umówić się na wizytę. Poza tym drobnym błędem w naszym oprogramowaniu, doskonale integrujemy się ze wszystkimi urządzeniami peryferyjnymi.
O PORTALU